wtorek, 2 kwietnia 2013

"Nic dwa razy się nie zdarza..."

Witajcie!

Nadszedł czas na 1 recenzję, która niestety pochwalna nie będzie. Jak kocham firmę "Wibo" za ich lakiery, oraz eyeliner w pędzelku to za totalną klapę uważam ich top coat.


W tej niepozornej buteleczce, identycznej jaką posiada też reszta lakierów z serii "Express growth" znajduje się istne zło. Jednak nic nie jest całkiem złe, więc zacznę od małych plusów tego lakieru...

☺Lakier świecie się w świetle UV, co bardzo fajnie wygląda na nocnych imprezach w klubach. 
☺Pięknie nabłyszcza pomalowane paznokcie.
☺Po wyschnięciu chroni lakier przed odgnieceniami
☺Wydajny, tani, dobrze dostępny.

Niestety to by było na tyle... Teraz negatywy.

•Długo schnie. Czego nienawidzę w top coatach. Na ogół staram się dość długo czekać aż wyschnie mi lakier, z nadzieją, że starczy raz przejechać paznokcie coatem dla zabezpieczenia i po kilku chwilach mieć już zrobiony manicure. Tu niestety muszę czekać tyle samo co na wyschnięcie lakieru, przez co manicure zajmuje bardzo dużo czasu...
•Przez swoje świecenie w UV lubi zmieniać kolor lakierów. Najbardziej widać to w słoneczne dni, kiedy mamy najwięcej promieni UV jest wśród nas.
•Bardzo słabo przedłuża trwałość lakieru. Po 1 dniu lakier ścierał się już z końcówek i zaczął odpryskiwać.
•Szybko gęstnieje. Miałam już jeden taki top i niestety dość szybko zamienił się w gluta. Mniej-więcej w połowie buteleczki. Po zgęstnieniu niestety nadaje się tylko do kosza.

Podsumowując, to wypadł jak dla mnie słabo. Ma swoje plusy i minusy. Mimo wszystko jest to mój pierwszy top więc porównywać go nie będę. Wiem, że następnym razem go już nie kupię, chociaż efekt żelu na paznokciach, po jego użyciu, bardzo kusi...

Produkt dostaje 3 gwiazdki ★★★

1 komentarz:

  1. halo halo Kasia :D ja też nie znoszę tego top coutu, z szarych kolorów robi mi fioletowe :D

    OdpowiedzUsuń