niedziela, 26 maja 2013

Golden Power!


Dzisiaj czas na kolejną recenzję, kolejnego coatu. W sumie 2 w mojej nie byt długiej, kosmetycznej historii :)

Mowa dokładnie o topie quick dry od Golden Rose. Top prezentuje się tak:

Buteleczka w cenie 8,5 zł za 10 ml na stoisku. Cena nie jakaś wygórowana. A jak działanie?
Konsystencja topu, to pierwsze co mnie zachęciło. Bardzo wodnisty, dzięki czemu schnie błyskawicznie (bo tak właśnie miało być). Według producenta wysycha po 60 sekundach. W angielskiej wersji instrukcji obsługi, taki też czas po nałożeniu bazy powinnyśmy czekać, przed jego nałożeniem. Ja jednak wolę poczekać na całkowite wyschnięcie, skoro w polskiej informacji, już pominęli ten punkt... Top nie przyśpiesza wysychania lakieru bazowego, a tworzy na nim tylko suchą warstwę ochronną, co sprawia, że tworzą się odgnioty. Przy standardowym odczekaniu, nie ma tego problemu. Czy top rzeczywiście schnie 60 sekund? Zaskoczę was, bo TAK! Może nie mierzyłam tego z zegarkiem w ręku, ale liczyłam do 60, w średnim tempie. I po dotknięciu top był suchy, co było dla mnie mega, mega, mega zaskoczeniem. Wielkim też plusem coatu jest dla mnie fakt, że w przeciwieństwie do tego topu od wibo nie ma wpływu na kolor lakieru, na który go nałożymy. Ciekawy jest też jego pędzelek. O ile mi się zdaje, taki sam, jak w serii "rich colour". Dość szeroki, spłaszczony, ale nie za duży :)

Co do trwałości... Kupiłam go wczoraj, więc trudno stwierdzić ^^ Ale dzisiaj zaczytam testy i postaram się porobić zdjęcia z dnia na dzień, jak to wygląda. Taki test trwałości :D

Mimo wielu zalet top ma swe minusy. Zbiera lakier, jeśli za mocno przyciśniemy pędzelek...

Jak na razie top otrzymuje ode mnie 3 gwiazdki. Jeśli ładnie przedłuży trwałość lakieru poleci 5 ^^
Ocena: ★★★

xoxo Pitrasia



2 komentarze:

  1. nominowałam cię do Leibster Awards
    http://diunay.blogspot.com/2013/05/liebster-awards.html
    P.S. wyłącz weryfikacje obrazkową jak możesz ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie zostawiam weryfikację, bo jakiś bot się mnie przyczepia. Ale jak sobie pójdzie, to wyłączę :D

      Usuń