czwartek, 23 maja 2013

Każdy ma w życiu swój pierwszy raz...

Tym razem post o moim pierwszym lakierze z H&M, na który się skusiłam. Do jego zakupu zachęciła mnie cena 5 zł (kocham przeceny). Lakierem o którym mówię jest glitter, z serii "Glitter Nail Polish" (jaka oryginalna nazwa) o kolorze "bronze", o ile dobrze podpowiedział mi wujek oraz poprawnie rozkodowałam etykietę :) Jak dla mnie nazwa trochę nie pasuje. Mimo iż znajduję się w nim wiele złotych heksów, to srebrne, niebieskie i czerwone drobiny nadają mu ładny efekt. W buteleczce wygląda tak:

Z lampą

 I bez...

Na paznokciu można wykorzystać go samego i z lakierem bazowym w dowolnym kolorze, ponieważ jego baza jest przeźroczysta. Lakier schnie szybko, ozdoby ładnie przywierają do paznokcia. Nie ma problemu z ich rozprowadzaniem. Jedyny problem pojawia się, gdy chcemy go zmyć, ale to dopiero przy kilku nałożonych warstwach.

Na paznokciu prezentuje się bardzo miło :D

Przy jednej warstwie nałożonej do ratowania blue lake, na którym pięknie poodciskała mi się pościel:

A przy większej ilości warstw niestety nie mam zdjęć, bo próbowałam je robić w sobotę wieczorem przy słabym świetle, przez co powychodziły nie ostre. Ale obiecuje, że jak tylko będę miała czas i możliwości to pokażę wam efekt przy obfitszym jego użyciu.

To tyle na dzisiaj. Jeśli macie dostęp do tych lakierów H&M na promocji, to jak najbardziej polecam. Bez promocji też  można się na niego skusić. Aczkolwiek za jego standardową cenę 15 zł wolałabym lakier Jolly Jewels od Golden Rose ;) Oceniam ten lakier na 4 gwiazdki, za cenę ;)

Moja ocena: ★★★★
xoxo Pitrasia



2 komentarze:

  1. fajny! nie jestem fanką glitterów, ale bardzo mi się podoba :) lakiery z H&M są naprawdę fajne ;) a te piaskowe naprawdę polecam, są super! :)

    OdpowiedzUsuń