poniedziałek, 20 maja 2013

Nocne indygo (golden rose 334)

Strasznie szalony mamy ten czas. Pędzie wtedy kiedy nie trzeba, a wlecze w momentach kiedy chcemy by będzie (np. na lekcji matematyki, w czasie której szerszeń lata sobie po klasie... I ucz się tu o sinusach i cosinusach :D) Ale koniec wywodów o czasie...

Przedstawiam wam lakier Golden Rose nr 334!

Szczerze mówiąc, mój nowy ukochany lakier, który mam na paznokciach od soboty wieczorem i dzisiaj go odświeżyłam, żeby nadal pięknie na nich wyglądał (a na ogół lakier nudzi mi się po dniu). W lakierze piękny jest nie tylko kolor, ale i trwałość. Dopiero dzisiaj miałam lekko pościerane końcówki, a nie używałam żadnego topu. Krycie jak dla mnie również rewelacyjne. Kryje już przy 1 grubszej warstwie. Jednak jeśli chcemy uzyskać piękny ciemny kolorek należy sobie położyć tą drugą warstwę. Lakier schnie szybciutko i ma super konsystencje (jak każdy z golden rose, z tej serii). Jego koszt (3,99 zł/ 12,5 ml) to dla mnie cena nawet śmieszna, biorąc pod uwagę jakość tego lakieru. Mam jeszcze jeden (a w sumie 2 w tym samym kolorze) lakiery od golden rose, od grudnia i nie widzę ani trochę uszczerbku w ich stanie. Tak więc firma ta podbiła moje serce. żałuję tylko, że do najbliższego ich sklepu mam 30 min spaceru... Stąd mała ilość ich lakierów... (strasznie mi tam nie po drodze, albo jak po drodze, to pieniędzy brak...) Jednak w czerwcu na pewno kupię dość sporo lakierów własnie od tej firmy :) (spodziewajcie się spamu przechwałek jakie to mam cudowne lakiery i jak je kocham :D)

Jak na razie to tyle ode mnie o tych lakierach. Po prostu je kocham, więc dostają 5 gwiazdek ^^ (Ostatnio mi się gdzieś zapodziało punktowanie produktów. Ale ja to naprawię!)

Ocena:★★★★★
xoxo Pitrasia ;)

1 komentarz: