czwartek, 6 czerwca 2013

Kici kici, czarny kocie...

Dawno nie było recenzji czegoś innego niż lakieru do paznokci (widać co jest moim nałogiem ^^) Dlatego czas na recenzję czarnego eyelnera od Lovely. Nie ma on chyba jakiejś własnej specjalnej nazwy. Zwykły eyeliner, którego buteleczka prezentuje się tak... 

(zdjęcie robione na parapecie, który jest w remoncie, bo nigdzie indziej nie ma dobrego światła...)

 W buteleczce o cenie ok. 6 zł zawierającej 2,5 grama produktu znajduje się płynny eyeliner, o konsystencji przypominającej "mokry" tusz. Aplikować możemy go za pomocą pędzelka, który wygląda normalnie.

Produkt mam od pół roku. Nie zauważyłam jakiś zmian w konsystencji, czy działaniu. Może trochę zgęstniał na nakrętce, gdzie wycierałam pędzelek, ale to jak najbardziej normalne. Kolor? Czerń jak czerń. Na rączce wygląda tak 

eyeliner jest bardzo dobry, ale ma też swoje wady. Nie domyty na noc może uczulić (w sumie, jak każdy produkt) i ma słabą trwałość, jeśli potrzemy się po oku. Ja przejechałam delikatnie palcem po kresce na ręce, żeby pokazać wam co się stanie, jeśli potrzemy oko...


Jednak za taką cenę chyba nie trzeba wymagać wiele. Eyeliner bardzo lubię, bo jest tani, wydajny, łatwy w użyciu i mogę dzięki niemu trenować kreski, bez żalu, że marnuję produkt ;)

Daje mu 4 gwiazdki (za brak trwałości i fakt, że serio trzeba go całkiem zmyć, jeśli nie chcemy obudzić się z popuchniętymi oczkami).

A wy macie jakieś wymogi, co do tego typu produktów? Jakiś magiczny eyeliner, który sam maluje perfekcyjne kreski?
xoxo Pitrasia

P.S.: Przepraszam, jeśli ta recenzja jest jakaś nudnawa, czy coś, ale zaraz idę do lekarza na badania przed technikum i trochę jestem wystrychana (chociaż wiem, że krzywdy mi nie zrobią).. Pierwszy raz u lekarza medycyny pracy... W sumie za często lekarzy odwiedzać nie muszę, z czego się strasznie cieszę i przez co przychodnia kojarzy mi się ze szczepieniem... :D






3 komentarze:

  1. szkoda, że nie jest zbyt trwały ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starczy nie trzeć po oku i nie łazić po deszczu i spokojnie się trzyma ;)

      Usuń
  2. Lubię eyelinery, a takiego jeszcze nie poznałam :)

    OdpowiedzUsuń