sobota, 24 sierpnia 2013

T1- Czerwony :)

Czas na moje nie zbyt ładne i nie zbyt ładnie obcykane zdobienie, z 1 tygodnia projektu tęczy ^^

Do zdobienia użyłam lakieru z H&M "Jo is in the house" oraz GR nr. 336




Serio aparat nie chce ze mną ostatnio współpracować... Teraz idę coś obcykać w terenie... Swatche maybe? ;)

niedziela, 4 sierpnia 2013

Majteczki w kropeczki!

Czyli manicure z dedykiem dla mego lubego, który ostatnio strasznie bzikuje na punkcie białych kropeczek na czarnym tle :D (Ażeby nie było, że on muzyk coś dla mnie robi, a ja blogerka dla niego nie...)



(Szpan na słuchawki...:D)


Może kropeczki nie wyszły idealnie, ale who cares? Z daleka nie widać ^^ Następnym razem zainspiruję się muzyką. Może by tak wyzwanie? Muzyka jako inspiracja? :D Co o tym myślicie?

xoxo Pitrasia



sobota, 3 sierpnia 2013

Stop suchej skórze pod oczami!

Wróciłam z wakacji! A wraz ze mną pojawia się nowa notka ^^ Powinnam ja napisać wczoraj, ale problemy techniczne... :>

(aparat mnie przestał lubić od takich zdjęć...)

Moje wakacje były fenomenalne (nie zawsze, ale były!). leniuchowałam nad Balatonem (jednocześnie chowając się przed słońcem, bo było za ostre dla skóry, która nabierałaby pięknego czerwonego koloru gdybym trochę dłużej na nim posiedziała).Zwiedziłam po raz drugie Austrię, gdzie udało mi się nie upiec żywcem przy 40 stopniach w cieniu. Odwiedziłam mojego chłopaka, który mieszka sobie tylko 515 km ode mnie i który zaspał na spotkanie.... Dobrze, ze zaczepił mnie lekko napity pan budowniczy i pięknymi okrzykami udało mu się go w końcu obudzić. Jak i połowę miasta... Ale przynajmniej usłyszałam historię jego życia, dowiedziałam się, że ma dziewczynę w Płocku, mój aparat został ucałowany a ja przybiłam z nim żółwika :D Jednak przez całe te wakacje mimo słońca, złych warunków pamiętałam o czymś, o czym ostrzegła mnie akcja, w której biorę udział ^^
(Jestę fotografę i szacun do mnie za zdjęcia mają robotnicy z polskich wiosek!)

Przechodząc do rzeczy. Beauty Face bardzo troszczy się o nas tego lata, ponieważ zorganizowało akcję promującą nawilżanie skóry pod oczami. Jak dla mnie bardzo dobra inicjatywa, ponieważ mam 16 lat i zmarszczki pod oczami, których nabawiłam się dostając bardzo okropnej alergii. Mojej cery pod oczami nic już nie uratuje, ale waszą zawsze można ochronić. Ja pamiętałam o codziennym używaniu filtra, w szczególności pod oczami, ale mojej rodzince musiałam już o tym przypominać ^^

Banalna rzecz z tą ochroną. Ale jeśli się o tym zapomni można zrobić sobie ziaziu. Nawet mocna 30 nie zapewnia niestety odpowiedniego nawilżenia cery. Pod oczami zawsze robiły mi się wypieki od słońca, a moja cera troszkę pocierpiała. Dlatego teraz ona ma wakacje. Po powrocie do domu i przespaniu całej nocy wstałam i poszłam się wyszorować, w własnej kochanej wannie. Po wyjściu zapewniłam sobie nawilżanie.

Otworzyłam magiczną paczuszkę płatków kolagenowych, które dostałam w ramach akcji i zastałam coś takiego...

Nie zbyt wiedziałam jak się za to wziąć... Na opakowaniu nie było żadnej instrukcji obsługi. Żadnych wskazań ile trzymać, jak używać, nic. Może to i tylko płatki kolagenowe, ale ja jestem potajemną blondynką... Na szczęście udało mi się jakoś wyciągnąć te płatki, nie rozwalając ich całych (jeden troszkę naderwałam, ale nic się złego z nim nie działo potem). I po nałożeniu poczułam taki przyjemny nawilżający chłód. Chyba najlepsze uczucie w życiu... Z zacieszoną mordą zrobiłam sobie nawet zdjęcie! (chociaż miałam mokre włosy i cerę w stanie okropnym ^^)


No dobra. Nie jakiś wielki zaciesz, ale to przez to, że się wstydzę zmarszczek pod oczami ;_;

Płatki bezproblemowo trzymały się buzi i dało się je delikatnie przesuwać. Można więc zajmować się codziennymi czynnościami, jednocześnie się nawilżając (nawet facet może robić 2 w 1!). Pytanie tylko rodzi się, kiedy trzeba zdjąć płatki... Ja niestety czasu nie liczyłam, ale było to dłuuugo. Chyba najlepiej jest to robić aż do ich wyschnięcia. Ale nie wiem. Nie mam pojęcia. Nie przeszkolono mnie...

Jak rezultaty po użyciu? Szału nie czułam, ale rzeczywiście cera była nawilżona. Niestety lepsze efekty przynosi mi maseczka z Ziaji, co nie oznacza, że tu było bardzo źle. Chyba dla samego przyjemnego chłodzenia zainwestowałabym w te płatki. Jak na razie za wysokie progi na moje nogi, bo w życie wszedł plan oszczędzania (co raz bliżej święta, co raz bliżej święta...).

Podsumowując:
Czy kupiłabym produkt? Sama nie wiem... Musiałabym się porządnie zastanowić. Wolałabym pewnie nawilżać całą twarz, niż tylko oczy, więc opcja maski bardziej by mi pasowała. Tak czy siak, nawilżanie ważna rzecz, więc pamiętajcie i na tej stronie się poduczajcie! (jak nawilżać cerę latem ofc...)
KLIK